Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poznań. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poznań. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 czerwca 2014

Konferencja na temat genetycznie uwarunkowanych chorób nerwowo-mięśniowych


Cała prawda o miogenetyce

Jak podaje Radio Afera, 14 czerwca w Centrum Kongresowo-dydaktycznym Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu odbędzie się konferencja na temat miogenetyki. Więcej informacji znajdziecie: TUTAJ

środa, 31 lipca 2013

Heksa na wymborku - czarownice w dawnym Poznaniu

Rycina przedstawiająca czarownice z Belvoir, rok 1619 (swoją drogą, czy to był piękny widok? - franc. bel voir)(1)
W prawdzie, w dzisiejszych czasach prawdopodobnie nie istnieją czarownice sensu stricto, a na miano heksy może zasłużyć co najwyżej teściowa (kochane mamusie...) bądź kobieta o paskudnym charakterze i niemiłej dla oczu aparycji, to w mrokach dziejów można znaleźć zapiski o prawdziwych czarownicach w Poznaniu.
Kroniki poznańskich jezuitów podają, że w Poznaniu lokalne czarownice, za swoją Łysą Górę obrały wzgórze, na którym do dziś stoi kościół św. Wojciecha...
Wzgórze Świętego Wojciecha w Poznaniu (2)
Proceder był znany od lat, od lat wiedźmy były sądzone, nie mniej wydanie w 1614 roku polskiego przekładu "Malleus Maleficarum"- "Młot na czarownice" - zapoczątkowało istną modę na polowania na czarownice, którą swoją intensywnością może przebić jedynie gorączka na punkcie wyprzedaży w promocyjnej cenie, w centrach handlowych (swoją drogą, tam też zdarza się spotkać heksy walczące o ciuch po obniżce -50% :-) ). Autorzy tego, jakby nie patrzeć bardzo popularnego w tamtych czasach dzieła, dominikanie Heinrich Kramer i Jacob Sprenger, w dzisiejszych realiach za przyjętą metodykę rozpoznawania czarownic, w najlepszym wypadku mogliby uzyskać pokój z widokiem w Gnieźnie (dla niewtajemniczonych - lokum tego byłoby w "Dziekance")
Polska wersja "Malleus Maleficarum"(3)

Nurtuje Was zapewne pytanie, jak można było rozpoznać czarownicę? Jeżeli nie przyznała się sama, stosowano liczne, dość "oryginalne" testy...Wysublimowane tortury, poprzedzone były całkowitą depilacją ciała, aby zły duch nie miał gdzie się ukrywać. Pierwszą z nich była próba wody - jeżeli kobieta wypłynęła, była uznawana za czarownicę, zaś jeżeli nie, no cóż, przynajmniej sąsiedzi nie gadali, że ktoś na czarownicę w rodzinie...Ewentualnie kazano uchwycić "podejrzanej" rozgrzany do białości pręt lub włożyć rękę do wrzątku - jak rany ładnie się goiły, to bezapelacyjnie uważano taką kobietę za winną parania się magią i konszachtów z siłami zła. Poza tym, taką kobietę stawiano na beczce bądź kłodzie, ponieważ uważano, że czerpie ona siły z ziemi.
Gama tortur, które po tym następowały, jest tak przeogromna, że aż dziw bierze, że ludzka pomysłowość w dziedzinie krzywdzenia innych jest, aż tak wielka. Na porządku dziennym było pojenie do oporu wodą, octem, dyby czy rozciąganie i przypalanie. Na całe szczęście, do Poznania nie dotarły tak subtelne narzędzia tortur jak chociażby żelazna dziewica (bądź dziewica norymberska), którą widać na zdjęciu poniżej:
  Żelazna dziewica - eksponat Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze (4)
Po licznych bolesnych i okrutnych torturach, jeżeli biedaczka nie zmarła przedwcześnie, przyznawała się ona do wszystkiego, co jej wmówiono. Kończyło się to oczywiście stosem...W przypadku Poznania miejsce straceń znajdowało się przy dzisiejszej ulicy Krzyżowej na Wildzie. Dla współczesnych,o zgrozo, była to forma rozrywki...
Krótkie kalendarium (co ciekawsze) straceń czarownic w Poznaniu:
1511 - Na Chwaliszewie, wtedy samodzielne miasto, spalono pierwszą w Polsce czarownicę. Oskarżona była o: "psucie piwowarom piwa a kupcom i szynkarzom odbytu (dobytek!) i podobne figle"
1544 - Spalenie pierwszej poznańskiej czarownicy - Doroty Gniećkowej. Przytoczono jest "standardowe" zarzuty takie jak psucie mleka, rozbijanie małżeństw czy zsyłanie gradobicia...
1567 - Posądzona o czary Katarzyna z Iłowca umiera podczas tortur w podziemiach poznańskiego ratusza, co nie przeszkadza jej oprawcom w wywleczeniu jej zwłok i spaleniu na stosie!
1582 - Anna Chociszewska, podczas procesu o nakłanianie do nierządu, przyznała, że kopulowała z samym diabłem. Dla odmiany została ścięta...
1645 - Regina Boroszkowa była bardziej "ambitna" od w/w Anny Chociszewskiej - przyznała się do intymnych igraszek z kilkoma diabłami.
1722 - Rodzynek! Andrzej Bocheński z Grodziska zostaje ścięty za sprzedanie duszy diabłu.
Palenie czarownic - rycina pochodzi z "Malleus Maleficarum"(5)

Nie wiadomo do końca ile kobiet (mężczyzn również) straciło swoje życie w bardzo kontrowersyjnych procesach o czary, w których obca była sprawiedliwość, a sędziami byli często sadyści i zwyrodnialcy...
Na całe szczęście Poznań miał swój wkład w walkę z tym chorym procederem. Warto tu przytoczyć publikacje profesora Wojciecha Regulusa, pracownika przykatedralnej Akademii Lubrańskiego, które piętnowały metodykę i sens procesów według wytycznych zawartych w "Młocie na czarownice". Innym "głosem rozsądku" była publikacja bernardyna, księdza Serafina Gamalskiego z 1742 pt."Przestrogi duchowe".

Jak już wspomniałem, w dzisiejszych czasach nie ma już, chyba, czarownic. Inne jest też ich postrzeganie - chociażby, przez wykorzystanie wizerunku czarownicy w popkulturze np. w książkach i filmach o Harrym Potterze. Jedyna myśl, jaka się nasuwa po zapoznaniu z tą dość makabryczną częścią historii Poznania, jest to, że ludzie ze strachu przed nieznanym i złem, potrafią być tak bardzo okrutni, jak to czego się boją...

Pozdrawiam
Tympanistam
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Literatura:
1)A.Pleskaczyński, T.Specyał, "Kryminalna historia Poznania" Wyd. Art Media Studio, Poznań 2008
Ryciny:
1)Za wikipedia :Czarownice z Belvoir
2)Zdjęcie satelitarne Wzgórza Św. Wojciecha :Mapy google, Święty Wojciech
3)Za wikipedia :Młot na czarownice
4) Za wikipedia: Żelazna dziewica
5) Za wikipedia: Palenie czarownic

Słownik: Heksa - jędza, wiedźma, czarownica, wymborek - wiadro., "Dziekanka" - potoczne określenie szpitala zajmującego się leczeniem osób, które los pokarał schorzeniami psychiki.

czwartek, 6 czerwca 2013

Sytuacja powodziowa w Poznaniu 06.06.2013

Występujące ostatnimi czasy opady spowodowały wzrost stanów rzek. Póki co rzeka Warta ledwo, bo ledwo, ale mieści się w korycie. Sytuacja może się jednak zmienić, ponieważ zwiększono zrzut wody z Jeziora Jeziorsko, a dodatkowo niedługo do Warty wpadnie fala kulminacyjna na Prośnie. Zgodnie z tym co podaje Ośrodek Koordynacyjno Informacyjny Ochrony Przeciwpowodziowej w Poznaniu Warta przekroczyła stan ostrzegawczy (400 cm) na wodowskazie przy Moście Świętego Rocha - dzisiejszy stan to 437 cm. Do stanu alarmowego (500 cm) pozostało 63 cm. Tak w dniu dzisiejszym wyglądała Warta przy Moście Bolesława Chrobrego:

Warta na wysokości Mostu Bolesława Chrobrego - widok w kierunku Politechniki Poznańskiej

Warta na wysokości Mostu Bolesława Chrobrego - widok na poznańską Katedrę
Pozdrawiam
Tympanistam

piątek, 5 października 2012

Rajzefiber odc.2.

16:49... Gwizd  konduktorskiego gwizdka. Sygnał dźwiękowy, drzwi zamykają się, pociąg rusza. W kraju cywilizowanym wyglądało by to tak:
Uśmiechnięci podróżni siedzą w wygodnych fotelach i podziwiają widoki przesuwające się za oknem...
W wersji PKP :
Nabity do granic możliwości pociąg Regio relacji Poznań Główny - Zielona Góra - Głogów nabity jest do granic możliwości. Człowiek na człowieku, zdezorientowani pasażerowie tłoczą się niemiłosiernie niczym śledzie w puszcze, przy czym śledzie mogą mówić o luksusie....Są tu wszyscy, ludzie wracający z pracy w Poznaniu, studenci, ludzie jadący do domów na weekend. Na szczęście w tłumie panuje radosna atmosfera śmiechu, śmiechu nad groteską jaką jest pojedyncze EN57 w piątek w godzinach szczytu między dwoma miastami wojewódzkimi.
Pozdrawiam
Tympanistam

poniedziałek, 24 września 2012

Co jest tej?!, czyli w gazecie stoi...

Akuratnie jak w Poznaniu Jak podaje epoznan.pl:
http://epoznan.pl/news-news-35331-Poznan_w_godzinach_porannych_bedzie_dzialac_oswietlenie  Komentarz: Największy nyrol nie wpadł  by na to, żeby gasić i zapalać światło uliczne, gdy wiara idzie lub wraca z pracy,tym bardziej, że co niektórzy kuszą po nocy :)Znowu wszystko, w tej materii, jest rychtyg.
Ta sama zajta podaje, że Poznań jest najbardziej przyjaznym miastem dla homoseksualistów:
http://epoznan.pl/news-news-35335
Komentarz: Dla jednych poruta, inni mają na nich rachę, dla innych wszystko jest rychtyg... Jedno jest pewne, póki gej czy nie gej nie krzywdzi nikogo jest człowiekiem, któremu należy się taki sam szacunek jak całej wiarze. A kto nie chce chodzić na szagę przez Park im. Marcinkowskiego, ten nie musi ;-) --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Słownik: akuratnie - porządnie,nyrol - skąpiec,wiara - ludzie, kusić - nie spać w nocy, tylko zajmować się czymś innym ;-), być rychtyg - być w porządku, zajta - strona, poruta - wstyd, mieć rachę - złościć się na kogoś, na szagę - na skróty
Pozdrawiam
Tympanistam

sobota, 22 września 2012

Rajzefiber odc.1.

Rajzefiber, czyli lęk przed podróżą. Jak przystało na porządnego chadziaja, w piątek udałem się na banę (pociąg). Przed podróżą mam czasami objawy rajzefiber, gdyż wiem co mnie czeka, tłumy do kas, tłumy w pociągu i skład pamiętający towarzysza Edwarda :P Wuchta wiary (dużo ludzi) w holu głównym dworca PKP zachęciły mnie do wybrania się po bilet na Dworzec Zachodni. Było to rozsądne posunięcie. Okazuje, się, że to prawda, iż przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka. W holu głównym tłum gęstniał z minuty na minutę, gdy w nowym budynku (według zapewnień współpasażerów) i na Dworcu Zachodnim bilet można kupić bez problemu . Po drodze spotkałem na peronie 6 tako o to lokomotywę:
To rzadko spotykany model SP32. Więcej o nim poniżej:
http://pl.wikipedia.org/wiki/SP32
Życzę Wam udanych podróży i powrotów. W niedzielę czeka nas powtórka z rozrywki ;-)
Miłego weekendu
Tympanistam